Zadzwoń Napisz

Co to jest franszyza i dlaczego warto ją rozumieć przed podpisaniem polisy

Franszyza to jedno z tych słów, które pojawiają się w ogólnych warunkach ubezpieczenia i łatwo je przewinąć wzrokiem. A szkoda — bo to ona często decyduje, ile realnie dostaniesz z polisy przy drobniejszej szkodzie.

Franszyza integralna a redukcyjna

Są dwa podstawowe typy. Franszyza integralna to próg — jeśli szkoda jest niższa niż ustalona kwota, ubezpieczyciel w ogóle nie wypłaca odszkodowania. Powyżej tego progu wypłaca całość. Franszyza redukcyjna działa inaczej: od każdej szkody odejmowana jest ta sama kwota, niezależnie od jej wysokości.

W praktyce: przy franszyzie redukcyjnej 500 zł i szkodzie na 3000 zł, dostaniesz 2500 zł. Przy integralnej 500 zł i tej samej szkodzie — dostaniesz pełne 3000 zł, bo szkoda przekroczyła próg.

Dlaczego niższa franszyza nie zawsze się opłaca

Zerowa franszyza brzmi kusząco, ale zwykle oznacza wyższą składkę. Jeśli jeździsz ostrożnie i rzadko masz drobne stłuczki, może się okazać, że przez lata płacisz więcej za coś, z czego nigdy nie skorzystasz.

Z drugiej strony, jeśli zależy Ci na spokoju głowy przy każdej, nawet niewielkiej szkodzie — niższa franszyza może być tego warta, mimo wyższej składki.

Na co zwrócić uwagę przy porównywaniu ofert

  • Czy franszyza jest kwotowa, czy procentowa (np. 10% wartości szkody)
  • Czy dotyczy każdej szkody osobno, czy sumuje się w skali roku
  • Czy da się ją obniżyć lub znieść za dopłatą do składki

Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz tego liczyć sam. Zanim zaproponujemy Ci konkretną polisę, pokazujemy, jak franszyza wpłynie na realną wypłatę w Twojej sytuacji — nie tylko na wysokość składki.

Kiedy AC się opłaca, a kiedy to zbędny koszt

„Czy warto dokupić AC?” — to jedno z pytań, które słyszymy najczęściej. Odpowiedź szczerze brzmi: to zależy. Nie ma jednej reguły dla każdego kierowcy.

Kiedy AC ma sens

  • Masz nowe albo stosunkowo drogie auto — koszt naprawy po kolizji z Twojej winy może przewyższyć roczną składkę
  • Auto jest na kredycie lub leasingu — bank lub leasingodawca zwykle tego wymaga
  • Parkujesz w miejscu, gdzie ryzyko kradzieży lub wandalizmu jest realnie wyższe
  • Dużo jeździsz — więcej kilometrów to statystycznie więcej okazji do kolizji

Kiedy AC to zwykle zbędny koszt

Jeśli masz starsze auto o niewielkiej wartości rynkowej, składka AC może być nieproporcjonalnie wysoka względem tego, co realnie dostaniesz przy szkodzie całkowitej. W takiej sytuacji często sensowniejsze jest odłożenie równowartości składki na własną „poduszkę” na wypadek szkody.

Zasada, którą się kierujemy: jeśli roczna składka AC przekracza 8–10% wartości auta, warto dokładnie policzyć, czy to się jeszcze opłaca.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze AC

Sama decyzja „AC czy nie AC” to dopiero początek. Kluczowe są też szczegóły: sposób ustalania wartości pojazdu przy szkodzie (wartość rynkowa czy stała suma), franszyza oraz to, czy polisa obejmuje szkody parkingowe i kradzież.

Zanim zaproponujemy Ci konkretny wariant, pytamy o to, jak faktycznie użytkujesz auto — bo dwie osoby z tym samym modelem mogą potrzebować zupełnie innego zakresu.

Czego NIE obejmuje OC? 5 sytuacji, które często zaskakują kierowców

OC to ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej — czyli chroni innych, nie Ciebie. To najczęstsze nieporozumienie, z jakim się spotykamy. Poniżej pięć sytuacji, które regularnie zaskakują kierowców po szkodzie.

1. Naprawa własnego auta

Jeśli sam spowodujesz kolizję, OC pokryje naprawę auta drugiego uczestnika, ale nie Twojego. Na to potrzebne jest AC.

2. Kradzież pojazdu

OC nie zadziała, jeśli ktoś ukradnie Twój samochód. To ryzyko pokrywa wyłącznie AC z odpowiednim rozszerzeniem.

3. Szkody wyrządzone pod wpływem alkoholu

Towarzystwo wypłaci odszkodowanie poszkodowanemu, ale będzie miało prawo dochodzić od Ciebie zwrotu tej kwoty w ramach tzw. regresu ubezpieczeniowego.

4. Szkody wyrządzone poza terytorium objętym polisą

Podstawowe OC działa w Polsce i krajach Zielonej Karty. Poza tym obszarem może być wymagane dodatkowe ubezpieczenie graniczne.

5. Szkody wyrządzone osobie, którą przewoziłeś

Tu sytuacja bywa bardziej złożona — OC może nie pokryć w pełni szkód wyrządzonych pasażerowi, jeśli to on był współwłaścicielem pojazdu. Warto to sprawdzić indywidualnie.

Dlatego zanim powiemy „to wystarczy”, pytamy, jak faktycznie jeździsz i kogo przewozisz — żeby uniknąć takich niespodzianek po szkodzie, nie w trakcie jej likwidacji.